Rzadko piszę ogłoszenia, ale chcę powiedzieć, że w moim opowiadaniu zauważyłam kilka nieścisłości.
Pierwsza z nich jest taka, że Angelia zawsze nosi mundurek w wersji zimowej, czyli z długim rękawkiem, poza tym do tego ma ciemne rajtopy, by zasłaniały jej blizny. Nabąknęłam już o tym w rozdziale 10, by nie było, że nie wspomniałam, a ona paraduje sobie w krótkim rękawku i wszyscy widzą jej rany. Brak logiki ewidentny...
W rozdziale XIV z powodu wyjazdu jednego z nauczycieli, miała egzamin dwa tygodnie przed wszystkimi. W sumie żadna różnica, skoro są tak wybitnym rocznikiem, co nie? XD
A i pewnie zastanawiacie się, skąd wszyscy wokół znają japoński... ano właśnie Amelia i Emily uczyły się razem z Angelią podczas 7 letniego pobytu Hayami w Paryżu. Niestety, później wyjdzie na jaw, że nie potrafią pisać. Ale dogadać się im nie jest problem. A co innych osób... tak samo jak Angelia szykowały się do wyjazdu, gdyż miejscem Turnieju miała być Japonia. Stąd demony i ich magowie potrafią gadać po japońsku. Wiem, że nie piszę tego w opowiadaniu i stąd takie nieścisłości... na przyszłość dużo wcześniej zacznę poprawiać wszystko. Gomene...
